Co za radość przenieść się na tamten świat – poezja

Krzyż na piaskach – wiersz Hanny Chrzanowskiej

Nie wiem ile, mój Boże,

Gotujesz mi jeszcze czasu.

Może nie pójdę do lasu,

do lasu sosnowego.

Może mnie nie dobiegną

Podniebne dzwonki skowrończe?

Modlitwy tej nie skończę,

Na ziemi nie ujrzę słońca,

Bo dzisiejszy deszcz może

Nie będzie miał dla mnie końca?

A może mi jeszcze gotujesz

Lat długie, długie szeregi,

Aż włosy moje osnuje

Biel jako pierwsze śniegi?

Modlitwa Twego Syna

„niech wola Twoja się stanie”

Nie gardź, że we mnie, Panie,

Cichą się prośbą nagina:

Niech ręka śmierci nie zatrze

Ostrości mego spojrzenia,

Niechaj z radością patrzę

W grające Twoje przestrzenie:

Niech umierając nie płaczę

Bólem ludzkim zgarbiona,

Że nigdy już nie zobaczę

Jak ruń się śmieje zielona!

Pochwalon bądź na Twej tęczy

I pośród woni łubinu

Wielkością Twoją dźwięczy,

Chór ptaków i serafinów!