130 lat Willi w Kochanowie – historia zaklęta w drewnie
18 lipca 2026 r. w pobliskim Kochanowie hucznie obchodzono 130 rocznicę funkcjonowania tamtejszej willi jako domu kolonijnego. Budynek wzniesiony w stylu szwajcarsko-alpejskim przez Krakowskie Towarzystwo Kolonii Wakacyjnych przy wydatnym wsparciu finansowym ówczesnego filantropa krakowskiego Ignacego Żółtowskiego na gruncie zakupionym od Eugeniusza Lubomirskiego. Tak więc od roku 1896 z wakacyjnego wypoczynku korzystały dzieci z ubogich i wielodzietnych rodzin krakowskich, a także dzieci polskich emigrantów z Wiednia, którym zależało, aby ich pociechy nie traciły kontaktu z językiem, kulturą i historią rodzinnego kraju. W 1915 roku znalazły w nim schronieni także sieroty wojenne z Wagny w Styrii, miejscowości znajdującej się obecnie w granicach Austrii. Po I Wojnie i przez cały okres II RP obiekt znów służył kolonistom. Wybuch II Wojny Światowej zmienił to wszystko i spowodował, że willą zajęła się błogosławiona Hanna Chrzanowska. Otóż w ramach działań RGO Hannie podlegały domy dziecka i sierocińce. Między innymi dom dziecka na Rękawce, który Niemcy postanowili zamknąć. Hanna Chrzanowska usilnie zabiegała, aby przenieść dzieci do willi w Kochanowie. Udało się to w 1943 roku, pomimo że wcześniej willa była zajęta przez niemieckich żołnierzy.
Informację i dokumenty o tym jak Hanna zabiegała o ten dom dziecka pan Krzysztof Feluś – kurator wystawy fotograficznej dokumentującej historię willi – znalazł w książce pani Heleny Matogi „W kręgu opiekuńczego czepka”. Tak zaczęły się kontakty KSPiPP z panem Felusiem. Skorzystaliśmy z zaproszenie na tę wystawę i jubileuszowe uroczystości. A działo się dużo. O godzinie 12:00 dokonano uroczystego rozpoczęcia jubileuszu i otwarcia wystawy „Jak ptaki z klatki wypuszczone…” po której w trzech turach godzinowych oprowadzał pan Krzysztof Feluś. O 14:00 zaproponowano warsztaty dla rodzin z dziećmi, o 15:00 rodzinny plener malarski a o 16:00 podwieczorek na trawie. O godzinie 17:00 zespół „Pieśniara” prezentował piosenki z lat 20-tych i 30-tych. O 18:00 pan Krzysztof Feluś ostatni raz w tym dniu oprowadzał po wystawie i trzeba przyznać że wiedzę ma ogromną. Pięknie też opowiadał o bł. Hannie Chrzanowskiej i jej działaniach związanych z troską o funkcjonowanie domu dziecka w kochanowskiej willi, gdzie schronienie znalazły nie tylko polskie sieroty, ale również ukrywane dzieci żydowskie, a także harcerki działające w konspiracji, które pod przewodnictwem harcmistrzyni Zofii Kottik w styczniu 1944 roku przejęły prowadzenie domu dziecka od sióstr urszulanek.
Dla samego budynku najtrudniejsze czasy były jednak w okresie PRL-u. Tylko niezłomna postawa miejscowej społeczności pozwoliła uratować zabytkową willę, która wreszcie odrestaurowana, służy po dziś dzień okolicznym mieszkańcom już jako filia Samorządowego Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów. Wystawa będzie czynna do 6 września 2026 roku.
Na zakończenie całego dnia świętowania zaproponowano jeszcze tańce pod lipą, ale te zostawiłam już dla młodszych uczestników. Krystyna Pęchalska

![]()
![]()


0 komentarzy